FRESKI.PL profesjonalne malarstwo ścienne tel. +48 71 759 34 33
kom. +48 692 162 874
e-mail: freski.pl@gmail.com
freski czyli malarstwo na ścianachFRESKI.PL - Napisali o nas...

Gazeta Wyborcza: Własne okno z widokiem na raj

To krzyk mody we Wrocławiu. Na ścianie ciągną się śródziemnomorskie winnice, zaskakuje rozmachem Hala Ludowa, zmusza do zadumy Ostrów Tumski. To nie fotografie, ale trójwymiarowe ścienne malowidła.

Od dwóch lat dwie wrocławskie artystki ze Studia Malarstwa Iluzorycznego Mirage ozdabiają nimi mieszkania, sklepy i hotele.
- Oszukiwanie oka, czyli trompe-l'oeil. Tak nazywa się ta technika malarska - wyjaśnia Aniela Sokólska.
- Ciągle eksperymentujemy, uczymy się i same dopracowujemy najróżniejsze techniki - wtrąca Jolanta Ziętkiewicz.
Malują to, czego nie ma, ale w taki sposób, by imitowało prawdziwe przedmioty: okna, drzwi, wnęki, półki, kafelki, drewno. Trójwymiarowość obrazu polega na odpowiednim zgraniu perspektywy i planów - najbliższego i najdalszego.
- Malujemy na zamówienie. Najpierw poznajemy upodobania osoby zamawiającej fresk, a później przedstawiamy jej projekt - opowiadają.
Właścicielka mieszkania w bloku na jednym z wrocławskich osiedli narzekała na widok z prawdziwego okna, na kominy, garaże. - Chciała patrzeć na coś ładnego. Teraz jej kuchnię zdobi okno z widokiem na rajski ogród - mówi Aniela Sokolska. W salonie jednego wrocławianina namalowały sekretne przejście - uchylone drzwi i spiralne schody donikąd. Właściciel jednego ze sklepów z winem codziennie z kuchni patrzy na śródziemnomorskie winnice.
Malowidło, w zależności od powierzchni, jaką zajmuje, powstaje od kilku dni do kilku tygodni. Artystki malują zwykle farbami akrylowymi, ale gdy trzeba imitować marmur lub kafelki, korzystają ze specjalnych farb z miką lub srebrem. - To męczące zajęcie. Stoi się na drabinach i maluje małymi pędzelkami, bo każdy szczegół musi być dopracowany - wyjaśnia Jolanta Ziętkiewicz.

fot. Grzegorz Kwojek

We Wrocławiu oprócz prywatnych mieszkań ozdobiły wnętrze hotelu Wodnik przy ul. Na Grobli. Z holu widać Halę Ludową i pergolę - prawdziwa lampa udaje latarnię oświetlającą promenadę, a z restauracji można patrzeć na Ostrów Tumski i wybrzeże Odry. Klatkę schodową zdobią widoki na leśne zagajniki i rozlewisko rzeki. Ich freski można oglądać też w przedszkolu na Sępolnie i w sklepie spożywczym przy ul. Mickiewicza.
- Są tak realne, że czasem klienci stoiska z serami chcą wejść na nieistniejący taras - śmieją się malarki.

AGNIESZKA KOŁODYŃSKA
(Gazeta Wyborcza 14.03.2001. Zdjęcie: Grzegorz Kwojek)








© 99-2019 Freski.pl